galaktyka

1. Wszechświat, 2. Epoka Wodnika

”Holodynamizm w historii myśli ludzkiej”

Osho mówił i pisał o filozji (umiłowanie widzenia), która jest całościowym widzeniem i patrzeniem na bezustannie zmieniający się świat. Słowo "holodynamizm" (holo to całość, a dynamizm to ruch żywiołów, czyli mamy cały ruch żywiołów we wszechświecie) oznacza dokładnie to samo o czym wspomina Osho, lecz dodatkowo zawiera w sobie sposób patrzenia, zwany holograficznym, z którego wynikają konkretne treści.

Historia naszej cywilizacji posiada wielu wybitnych myślicieli, począwszy od starożytności, którzy doszli poprzez obserwację i widzenie świata do podobnej konkluzji, jak wyżej. Oto oni i jednocześnie przepraszam wszystkich tych, ktorych tutaj nie wymieniłem z braku miejsca i czasu, a którzy niewątpliwie sobie na to zasłużyli. Ponieważ afirmacja: "Wybaczam wszystko wszystkim", oczyszcza moją aurę, również mogę śmiało liczyć na ich wybaczenie.

W starożytnej Grecji (VI/V w. p.n.e.) Heraklit przedstawia koncepcję Logosu, przenikającego cały Kosmos i nadającego mu sens i ład;
Człowiek jest istotą złożoną z tych samych elementów i z tych samych zjawisk, co cały Wszechświat; Epistemologia(gnozeologia,teoria poznania) oparta jest na poglądzie, że poznanie samego siebie jest zarazem poznaniem Kosmosu, bo oba te byty odpowiadają sobie nawzajem - na zasadzie korespondencji mikro- i makrośwata.

Świat Platona (427 - 347 p.n.e.) opiera się na ideach , nie materii. To idee, nie materia, są pierwotne, a świat, który widzimy jest tylko tych idei słabym i niedoskonałym cieniem.
...Świat jest na swój sposób zwierzęciem, choć nie jest podobny do żadnego ze znanych zwierząt, gdyż żyje w wyjątkowych warunkach, w wyjątkowy sposób i zbudowany jest inaczej od pozostałych zwierząt.
W Timajosie Platon tak pisze na ten temat: ...”świat nie potrzebował oczu, bo poza nim nie pozostawało nic do oglądania, ani uszu, bo nie było nic więcej do słyszenia;nie otaczała go żadna atmosfera, która wywoływałaby potrzebę oddychania. Nie potrzebował żadnego organu do pobierania pokarmu i wydalania z siebie pozostałości trawienia, bo niczego nie trawił i niczego znikąd nie pobierał”

Inspiratorami dla Holodynamizmu są również : Filon (20 p.n.e. - 50 p.n.e.) który głosił, że cały Kosmos jako produkt uniwersalnego Logosu, boskiej emanacji w świecie - jest harmonijny i racjonalny, cały przeniknięty jest pierwiastkiem życia, a gwiazdy i inne ciała niebieskie są żywymi organizmami, rodzajami zwierząt kosmicznych, czujących i rozumnych i oddziałujących na ludzkie sprawy na Ziemi. Te wpływy kosmiczne są z kolei możliwe, gdyż człowiek sam jest mikrokosmosem - zarówno cielesnym, jak i duchowym modelem całego Wszechświata.

Dla Plotyna (204 - 269) w Eneadach również wszystkie ciała kosmiczne są ożywione. Żyje też Ziemia. Plotyn opisuje ją jako zwierzę - żyjące, czujące i rozumne. Każdy pojedynczy żywy organizm jest tylko realizacją tego uniwersalnego życia - Logosu. A każdy człowiek jest mikrokosmosem, jest całym, choć małym światem. Dusza ludzka, jako emanacja kosmicznego Logosu, zdobywać może wiedzę przez introspekcję, w ekstatycznym roztopieniu się w tej głębszej i większej rzeczywistości - możemy poznawać prawdziwą naturę duszy kosmicznej, bo jesteśmy jej częścią i nosimy w sobie jej sens. To również jest mikro/makrokosmiczna wizja świata - tyle, że oba „światy” są tutaj duchowe, nie materialnej postaci.

W okresie Renesansu mamy Paracelsusa (1493 - 1541) Z tego, co wyłania się z jego tekstów widzimy, że postrzega on świat jako ogromne złożone ciało przeniknięte pierwiastkiem życia,organizmalne i rozumne (zwane misterium magnum). Jest ono ożywione przez uniwersalną „duszę świata” (anima mundi), a każda jego część, też żyjąca, oddziałuje na wszystkie pozostałe i jest z nimi związana. (Paracelsus wyznawał zasadę kosmicznej „korespondencji”, bliskie skądinąd astrologii - gwiazdy mogą wpływać na ludzi, bo są z nimi w biologiczny niemal sposób związane).

Giordano Bruno (1548 - 1600) był niezwykłym człowiekiem. Fakt, że skończył życie na stosie Inkwizycji świadczy o tym, że to co głosił (a jego przewinienia leżały w jego słowach, nie czynach) nie było uważane za typowe. Bruno widzi naturę jako olbrzymią, wieczną, racjonalną i żywą istotę, rodzącą z siebie wciąż nowe formy życia, i wciąż przyjmujące ich martwe szczątki do swego łona, by znów wydać na świat nowe istoty w niekończącym się nigdy cyklu narodzin, śmierci i odrodzenia. Jest to proces z gruntu kołowy, zachodzący in continuo fluxu lub in motto continue, jak to Bruno określa. To co Bruno nazywa „światem” (mondo) znaczy dlań automatycznie świat ożywiony, i to w obu znaczeniach tego wyrażenia. Wszystkie ciała astronomiczne (globi) obdażone są życiem (bo życie jest pierwiastkiem kosmicznym) i same są ożywione, tzn. zachowują się jak wielkie żywe istoty. Bruno nazywa je więc wielkimi zwierzęciami , gli grandi animali, choć, rzecz jasna, nie sądzi by były identyczne do ziemskiego „zwierzęcia”, tak jak różne istoty na Ziemi różnią się od siebie w szczegółach ( i różne są od samej Ziemi).

James Hutton (1726 - 1797) - Czy Ziemię można traktować jak samoregulującą się maszynę, czy jak żywy organizm?- Hutton pisze: „Czy mamy uważać ten świat za maszynę, trwającą tylko tak długo, póki jej części zachowują swe obecne położenie, swe właściwe formy i cechy? Czy też może jest on raczej ciałem ożywionym, takim, w którym nieubłagane niszczenie maszynerii jest w sposób naturalny odwracane, przy użyciu tych samych mocy, które doprowadziły do jego utworzenia. W XIV rozdziale Teorii Ziemi (1000 stronicowego dzieła) odwołując się do Arystotelowskiej terminologii sprawczej i celowej przyczyny, tak ujmuje swą koncepcję życia na Ziemi: ... krążenie krwi jest przyczyną sprawczą życia; ale życie jest przyczyną celową, nie tylko krążenia krwi, ale i obrotu globu: bez centralnego położenia ciała święcącego Słońca i bez obiegu ciała planetarnego Ziemi nie mogłoby być życia na powierzchni naszej Ziemi; i kiedy podziwiamy system życia na tej planecie, musimy przyznać, że w układzie słonecznym widzimy przyczynę celową.

Biosfera i żywa materia u Władimira I. Wiernadskiego (1863 - 1945). Na jednym z wykładów w Rosyjskim Towarzystwie Badaczy Natury:
”W każdej kropli i pyłku materii na powierzchni Ziemi - wraz ze wzrostem naszych analitycznych możliwości - odkrywamy wciąż nowe i nowe pierwiastki. Odnosi się wrażenie o mikrokosmicznym charakterze ich rozproszenia. W każdej drobince, jak w mikrokosmosie, odbija się ogólny skład Kosmosu”. Dla Wiernadskiego cały świat jest jednością, wszystkie zachodzące w nim procesy są powiązane, wszystkie na siebie wzajemnie oddziałują, nic nie jest zewnętrzne wobec tych zjawisk, a życie jest specyficzną formą istnienia materii (tak jak myśl jest specyficzną formą istnienia życia), ogniskując w sobie wszystkie siły i wpływy przychodzące z całego kosmosu i wzajemnie na swe zewnętrzne otoczenie silnie oddziałując. Owa jedność nie dotyczy tylko Ziemi z zamieszkującymi ją organizmami - dotyczy całego Kosmosu, który jest od naszej planety - i życia na niej - nieodłączny. Tak jak nie można wyizolować życia od jego fizykochemicznego środowiska, tak samo nie można wyizolować Ziemi od jej kosmicznego otoczenia - przychodzące stamtąd wpływy są zbyt silne, by można je było pominąć. Badania spektralne wykazały chemiczną jedność całego Wszechświata. Badania przestrzeni międzygwiezdnej wykazały obecność rozproszonej materii kosmicznej w całej Galaktyce i promieniowania kosmicznego, które przenika całą przestrzeń.

W XX wieku mamy Davida Bohma, Karla Pribrama, Stanislawa Grofa, czy Michaela Talbota, którzy rozwijają tematykę holodynamiczną o nowe wątki w myśli filozoficznej, naukowej, czy literackiej.

Poglądy Davida Bohma przedstawia w swojej książce "Tao fizyki" Fritjof Capra; oto one.

... „ Można ją uważać za próbę „samouzgodnienia” czasoprzestrzeni z niektórymi pojęciami teorii kwantów celem wprowadzenia konsekwentnej kwantowo - relatywistycznej teorii materii. Punktem wyjścia dla Bohma jest koncepcja „niepodzielnej całości”. Chce wyjść poza prawdopodobieństwo i spenetrować porządek, który jego zdaniem jest właściwy kosmicznej siatce relacji na głębszym ‘niejawnym” poziomie. Określa ten porządek jako „ukryty” albo „zwinięty”. Wzajemne więzi w ramach całości nie mają nic wspólnego z bliskim położeniem w przestrzeni i czasie, ale wykazują inne jakości tzn. Zwinięcie. Jako analogię do ukrytego porządku Bohm posługuje się hologramem, ze względu na posiadaną przezeń własność zawierania się w pewnym sensie całości w częściach. Podczas wyświetlania elementów hologramu rekonstruowany jest cały obraz, choć widać na nim mniej szczegółów niż na obrazie otrzymanym z pełnego hologramu.

W poglądzie Bohma świat realny zbudowany jest według tych samych ogólnych zasad, z całością zwiniętą w każdej ze swych części.

... W poglądzie Bohma holoruch jest zjawiskiem dynamicznym, z którego wypływają wszystkie materialne formy występujące we Wszechświecie.

Celem tego porządku jest poznanie porządku zwiniętego holoruchu nie przez badanie struktury obiektów, ale struktury ruchu, biorąc pod uwagę jedność jak i dynamiczną naturę wszechświata. Według Bohma również czas i przestrzeń są formami wyłaniającymi się z holoruchu, one także są zwinięte w swój porządek.

... „aby zrozumieć ukryty porządek, trzeba uznać świadomość za zasadniczą cechę holoruchu i w sposób jednoznaczny ująć ją w teorii. Umysł i materię uważa on za współzależne, ale nie połączone relacjami przyczynowymi.

Poniżej przytaczam fragmenty artykułu: „Duchowość i nauka: holograficzny wszechświat”

W 1982 roku miało miejsce znaczące wydarzenie. Na Uniwersytecie w Paryżu zespół, którym kierował fizyk Alain Aspekt dokonał istotnego eksperymentu. Może on okazać się jednym z najważniejszych eksperymentów XX wieku. Aspekt oraz jego zespół odkryli, iż w pewnych warunkach cząstki subatomowe, takie jak elektrony, są w stanie komunikować się ze sobą w natychmiastowy sposób, niezależnie od dzielącej je odległości. Nie ma to znaczenia, czy znajdują się one od siebie o 10 metrów czy też dzieli je dystans bilionów kilometrów. W jakiś sposób każda cząstka wydaję się zawsze wiedzieć, co robią inne cząstki.

David Bohm, uważa, iż odkrycia Aspecta wskazują na fakt, iż nie istnieje rzeczywistość obiektywna. Niezależnie od tego, że obiekty wydają się być czymś trwałym, wszechświat jest w swej istocie fantastycznym projektem, gigantycznym i wspaniale skomponowanym hologramem.


Kosmos jako Super- Hologram

Wszechświat posiada naturę zbliżoną do fantomu. Prócz tego charakteryzuje się jeszcze jedną, zaskakującą cechą. Jeżeli oddzielność (separacja) cząstek elementarnych jest iluzją, oznacza to, że na głębszym poziomie rzeczywistości wszystkie rzeczy we wszechświecie są ze sobą połączone. Elektrony w atomach węgla w mózgu człowieka są połączone z elementarnymi cząstkami, które tworzą każdego łososia, pływającego w morzu. Są jednocześnie połączone z każdym bijącym sercem oraz z każdą lśniącą na niebie gwiazdą. Wszystko jest połączone ze wszystkim. Choć natura człowieka może go skłaniać do kategoryzowania i szufladkowania zjawisk oraz tworzenia różnorodnych podziałów, to wszelkie podziały są z konieczności czymś sztucznym. W ostatecznym wymiarze cała natura jest siecią pozbawioną szwów (seamless web).

Rysunki przedstawiają mapę plastra wszechświata w różnych odcieniach. My (nasza galaktyka) umiejscowieni jesteśmy w punkcie u dołu mapy (na jego stopie). Wzdłuż promienia naniesiono przesunięcie ku czerwieni lub inaczej prędkość ucieczki.
...Dla holograficznej koncepcji jest to dowód za!!!.
Ponieważ Wszechświat - Superhologram - Absolut ma postać istoty ludzkiej, stąd staje się zrozumiałe, że my ludzie i inne istoty ludzkie zamieszkujące ten Wszechświat również jesteśmy Jego wizerunkiem, ale w miniaturze i w znacznym do pierwowzoru uproszczeniu. Uproszczenie dotyczy nie tylko ciała, ale przede wszystkim ducha, inteligencji itd, itp. znanych nam cech.

opis opis opis opis



Na głębszym poziomie rzeczywistość stanowi rodzaj superhologramu, w którym przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość istnieją jednocześnie. Wydaje się to sugerować możliwość, iż pewnego dnia będziemy w stanie, używając właściwych środków, osiągnąć super holograficzny poziom rzeczywistości i wydobyć ponownie dawno zapomniane sceny przeszłości. Pozostaje kwestią otwartą, co jeszcze zawiera w sobie hologram. Można powiedzieć, iż hologram stanowi matrycę, która daje początek wszelkim zjawiskom we wszechświecie. Zawiera się w nim źródło wszelkich istniejących cząstek elementarnych, wszelkie konfiguracje materii oraz energii: od płatków śniegu do kwazarów, od niebieskich wielorybów do promieni gamma. Może być on spostrzegany jako magazyn kosmiczny „Wszystkiego co jest”.

Choć Bohm nie mówi, co jeszcze może zawierać super hologram, dopuszcza on możliwość, że zawiera on jeszcze więcej. Stwierdza on, iż holograficzny poziom rzeczywistości stanowi „prosty stopień”, poza którym leży „nieskończoność dalszego rozwoju”. Bohm nie jest jedynym badaczem, który podaje dowody na to, iż wszechświat jest hologramem. Pracują niezależnie na polu badań nad mózgiem, neurofizjolog z Uniwersytetu Stanford, Karl Pribram, doszedł także do przekonania o holograficznej naturze rzeczywistości.

Teoria Pribrama wyjaśnia także, w jaki sposób mózg człowieka może gromadzić tak wiele zapisów pamięciowych na tak małej przestrzeni. Ocenia się, że umysł człowieka ma zdolność do zapamiętania około 10 bilionów bitów informacji w okresie życia (jest to ilość informacji zbliżona do tego, co zawiera 5 tomów Encyklopedia Britannica). Odkryto także, iż hologramy posiadają zdumiewającą zdolność gromadzenia informacji. Zmieniając kąt, pod którym wiązki promieni z dwóch laserów oddziałują na kawałek fotografii filmowej, można otrzymać wiele różnych obrazów na tej samej powierzchni. Udowodniono, iż jeden centymetr sześcienny filmu może zawierać około 10 bilionów bitów informacji.

Nasza bezgraniczna zdolność do szybkiego przywoływania potrzebnych informacji z ogromnego magazynu pamięci staje się bardziej zrozumiała, jeśli uwzględnimy, iż mózg działa zgodnie z holograficznymi zasadami. Jeżeli przyjaciel zapyta cię, jakie skojarzenia pojawiają się w twym umyśle, gdy wypowie on słowo „zebra”, nie musisz dokonywać niezgrabnych ruchów, przebijając się poprzez gigantyczny, alfabetyczny magazyn w mózgu.

Zamiast tego w bezpośredni, natychmiastowy sposób pojawiają się takie skojarzenia, jak „pasiasty”, „podobny do konia”, „zwierzę rodem z Afryki”. Rzeczywiście jedną z najbardziej zdumiewających rzeczy, dotyczących procesu myślenia u ludzi jest to, że każda porcja informacji wydaje się natychmiast łączyć z wszystkimi pozostałymi częściami. Jest to jeszcze jedna charakterystyczna cecha hologramu. Ponieważ każda część hologramu jest skorelowana z każdą inną częścią, mamy do czynienia z naturalnym, najwyższym przykładem systemu wzajemnie skorelowanego.

Ten uderzający, nowy obraz rzeczywistości, synteza poglądów Bohma oraz Pribrama, nazwany został paradygmatem holograficznym. Choć wielu naukowców podeszło do tej koncepcji sceptycznie, dla innych wydała się ona ekscytującą. Niewielka, lecz rosnąca grupa badaczy uważa, iż może to być najbardziej precyzyjny model rzeczywistości, do którego dotarła nauka współczesna. Ponadto niektórzy wierzą, iż ten model może rozwiązać pewne zagadki, których dotąd nauka nie była w stanie wyjaśnić, a nawet uznać zjawiska paranormalne za część natury.

Wielu badaczy, włączając w to Bohma oraz Pribrama zauważa, iż sporo zjawisk parapsychologicznych staje się o wiele bardziej zrozumiałych, gdy zostają ujęte w terminach holograficznego paradygmatu. We wszechświecie, w którym każdy indywidualny mózg stanowi niepodzielną część większego hologramu i gdzie wszystko jest ze sobą całkowicie powiązane, telepatia może być rozumiana jako dotarcie do poziomu holograficznego. Jest oczywiście łatwiej zrozumieć, w jaki sposób informacja biegnie z umysłu jednostki „A” do umysłu, położonej w dużej odległości jednostki „B”. Ta koncepcja pomaga także zrozumieć szereg nierozwiązanych zagadek w psychologii. Szczególnie Stanislav Grof przeczuwał, iż paradygmat holograficzny tworzy model rozumienia wielu zagadkowych zjawisk, doświadczanych przez ludzi w odmiennych stanach świadomości.

Jak niedawno stwierdził Grof, jeśli mózg stanowi część kontinuum, to może on kontaktować się z labiryntem, w którym jest połączony nie tylko z każdym innym umysłem, lecz z każdym atomem, organizmem oraz rejonem ogromnej przestrzeni i czasu. Fakt, iż od czasu do czasu umysł człowieka jest zdolny na krótko wkraczać do tego labiryntu i uzyskiwać transpersonalne doświadczenia, nie wydaje się być czymś dziwnym.

Paradygmat holograficzny ma swoje implikacje także dla tak zwanych nauk ścisłych, jak biologia. Psycholog z Virginia Intermont College, Keith Floryd zauważył, iż jeżeli konkretny charakter rzeczywistości stanowi jedynie holograficzną iluzję, nie będzie prawdziwym stwierdzenie, iż mózg stanowi źródło świadomości. To raczej świadomość stwarza mózg, jak też ciało oraz całe nasze fizyczne otoczenie.

Jest to istotny przewrót w sposobie spostrzegania struktur biologicznych. Badacze zauważają, iż zarówno medycyna, jak też rozumienie procesu uzdrawiania, może także być przetransformowane przez holograficzny paradygmat. Jeżeli przyjmiemy, iż fizyczna struktura ciała stanowi jedynie holograficzną projekcję świadomości, wówczas każdy z nas staje się o wiele bardziej odpowiedzialny za swoje zdrowie (w porównaniu z tym, co mówi medycyna tradycyjna). To, co obecnie uważamy za cudowne uzdrowienia, może być spowodowane zmianami świadomości, które w efekcie przemieniają hologram ciała.

Choć w świetle dotychczasowego, naukowego sposobu wyjaśniania zjawisk, takie wydarzenia pozostają zagadką, to jednak można je zrozumieć, jeśli przyjmiemy, iż „twarda rzeczywistość” stanowi jedynie projekcję holograficzną. Prawdopodobnie zgadzamy się z tym, że coś jest tu lub czegoś tu nie ma, ponieważ nasza percepcja oparta jest o koncepcję rzeczywistości uzgodnionej. Rzeczywistość uzgodniona zostaje utworzona i potwierdzona na poziomie ludzkiej podświadomości, gdzie wszystkie umysły są ze sobą połączone. Jeżeli sprawy tak się właśnie mają, oznacza to, iż doświadczenia zbliżone do tych, które były udziałem Watsona, nie zdarzają się na co dzień nie z tego powodu, iż nasze umysły nie zostały na nie zaprogramowane poprzez uzyskanie odpowiednich przekonań. Idzie o to, iż w holograficznym wszechświecie nie istnieją granice i w związku z tym możemy zmieniać materię rzeczywistości. To, co spostrzegamy jako rzeczywistość, stanowi jedynie tło, które czeka na nas. Możemy na nim namalować każdego rodzaju obraz. Wszystko jest możliwe, od zginania łyżek przy pomocy siły umysłu, do fantastycznych zdarzeń, które były udziałem Castanedy w trakcie jego spotkań z Don Juanem, czarownikiem z plemienia Yaqui. Magia jest naszym wrodzonym prawem, nie mniej czy bardziej cudownym niż nasza zdolność do tworzenia rzeczywistości, kiedy śnimy. Doprawdy, nawet nasze najbardziej zasadnicze przekonania co do rzeczywistości, stają się podejrzane, ponieważ – jak to podkreślił Pribram - nawet zdarzenia przypadkowe mogą być spostrzegane jako wynikające z holograficznych zasad i w ten sposób zdeterminowane. Synchroniczności czy znaczące koincydencje nagle nabierają sensu. Wszystkie zjawiska występujące w rzeczywistości mogą być spostrzegane jako metafory. Nawet najbardziej przypadkowe wydarzenia mogą wyrażać pewną podstawową symetrię.


opracował: Aleksander Wezuski